FESTIWAL PIOSENKI ROSYJSKIEJ – ZIELONA GÓRA 2008

Informacja o reaktywacji Festiwalu Piosenki Radzieckiej rozeszła się szerokim echem w całej Polsce. Rangę festiwalu zdołano skutecznie jednak obniżyć na wiele tygodni przed jego rozpoczęciem. Z jednej strony brak organizacji, z drugiej mieszanie polityki do festiwalu. Efekty? Nie obejrzymy FPR w telewizji. Nie usłyszymy rosyjskich gwiazd współczesnej estrady. Zobaczymy nieudane zagrywki marketingowe i przypadkowe gwiazdy.

Jaki będzie tegoroczny Festiwal Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze, rozpoczynający się już w najbliższy piątek?

Zielonogórska prasa szeroko rozpisywała się na temat tego, że radni PiS stwierdzili, że „piosenka rosyjska godzi w naszą rację stanu”… Za tym poszły obawy, że mało która firma będzie chciała wyłożyć pieniądze na festiwal, z obawy przed „represjami”? Tak też było. Festiwal stał w pewnym momencie pod dużym znakiem zapytania.

Kiedy ktoś mi powiedział, że festiwal w Zielonej Górze odbędzie się w tym roku po kilku latach przerwy, bardzo się ucieszyłem. Odruchowo. A potem zaczęły napływać niepokojące sygnały z Zielonej Góry, których efekty będzie dopiero widać.

W 2006 roku, w Warszawie, odbył się I Festiwal Piosenki Rosyjskiej. Zupełnie inny, na nowym gruncie, po długiej ciszy na temat muzyki ze Wschodu, do Warszawy zjechało wielu młodych artystów z całej Polski, i wykonało… w większości utwory radzieckie. Powiało ludowizną i starymi rosyjskimi romansami. Mało tego – to wszystko zostało (nie)należycie uhonorowane. Z kilkoma wyjątkami. Całość zwieńczył występ dwóch dziewczyn z zespołu ZANOZA, ubranych w mundury radzieckie, wykonujące polsko-rosyjskie techno. Z playbacku.

A co będzie w Zielonej Górze?

Tegoroczny festiwal nie jest zupełnie nowym, innym festiwalem. Nie jest odcięciem się od „tamtego”, politycznego festiwalu. Jest jego REAKTYWACJĄ. Wznowieniem. Polityka już zdążyła się wplątać w FPR’2008. A jeżeli tak jest, to – teoretycznie – nie może być on gwarancją niezależności piosenki od polityki. Nie będą podejmowane więc w przyszłości żadne niezależne decyzje dotyczące rozwoju festiwalu, bez potwierdzenia „od góry”…

Na stronie www.festiwalpr.eu można przejrzeć historię festiwalu, przeczytać o bogatej jego historii. Jest też wiele innych informacji na temat tego, co będzie już za kilka dni.

Festiwal z samowarami, matrioszkami, patetycznymi pieśniami… to wskrzeszenie przeszłości, jakiej chcieli radni Zielonej Góry, pozbawiając zarazem miasto wpływu na poziom artystyczny fesiwalu – na lata. Wniosek: Festiwal nie należy przez 10 lat do Zielonej Góry, a będzie go organizowała prywatna firma, która nie będzie chciała zapewne „utopić” pieniędzy, a wypromować się i stworzyć miły dla ucha i oka pokaz.

Festiwal Piosenki Radzieckiej to historia. To miła, aczkolwiek nikomu niepotrzebna powtórka z rozrywki – jeżeli komuś oczywiście zależy na promowaniu kultury rosyjskiej. Muzyka w Rosji poszła o wiele dalej. Chyba już za późno, aby w tym roku coś zmienić, a szkoda. Bo pierwsze po latach tego typu wydarzenie powinno być przesadnie wręcz transparentne. Powinno być jaskrawą manifestacją niezależności, świeżości i odmienności od tego co było. Zamiast Edyty Górniak, Michała Bajora i Żanny Biczewskiej, można by zaprosić kogoś wyjątkowego z działu rosyjskiej muzyki współczesnej. „Jak oni śpiewają” – to my już wiemy. Znamy, szanujemy i lubimy. Skoro lubimy, to chętnie przyjdziemy. Skoro przyjdziemy, to zapłacimy za wstęp. Skoro zapłacimy, to ktoś zarobi i zrobi sobie reklamę. I jesteśmy u celu: w tym roku wygrał marketing! Zagwarantowano sobie widownię, natomiast zapomniano przy okazji o kulturze rosyjskiej – czyli tym, co jest podczas takiego festiwalu NAJWAŻNIEJSZE.

Pieniędzy wyłożono wystarczająco. Półtora miliona złotych wystarczyłoby na sprowadzenie gwiazdy dużego formatu, która mogłaby 1. przyciągnąć szeroką publiczność przed ekrany telewizorów (gdyby festiwal był transmitowany, a jak wiadomo – nie będzie), 2. przywiozłaby nam kawałek prawdziwej Rosji, cząstkę jej muzycznego rynku, swoistego stylu i jakości. Takiej muzyki, jaką ona rzeczywiście jest.

Jeszcze raz polecam artykuł „Za festiwal przepraszałam pół Polski”. Potwierdza on moje obawy i przypuszczenia, że za festiwal zabrały się osoby które nie mają wiedzy ani doświadczenia do tego, aby organizować takie przedsięwzięcie. Brak organizacji widoczny na każdym kroku, poczynając od pre-eliminacji, dużych opóźniej w rozpatrywaniu złoszeń, dezorganizacji podczas przesłuchań konkursowych, i w końcu braku profesjonalizmu polegającego na rozbijaniu zespołów, które wysłały swoje zgłoszenia, a zostały postawione przed wyborem: „albo dwie panie (z czterech), albo nikt”. (Wybrano „nikt” – gratuluję!).

Jak by nie było – festiwal się jeszcze nie odbył. Za tydzień o tej porze wszystko będzie już jasne. Wiadomo – jak już wspomniałem powyżej – że gwazdami będą: znana i lubiana rosyjska wokalistka Edyta Górniak, rosyjski showman Michał Bajor, znana znakomicie polskiej publiczności Żanna Biczewska i bijąca rekordy popularności w publicznej telewizji Natasha Urbańska!…

A teraz na poważnie:

W konkursie na INTERPRETACJĘ PIOSENKI ROSYJSKIEJ wystąpią:

1. Agnieszka Konarska – KIELCE
2. Anna Majkut – Polańska – WROCŁAW
3. Ilia Bułdakow – WYMIARKI
4. Maria Małkiewicz – KEDZIERZYN KOŹLE
5. Prymaki – GRÓDEK
6. Sebastian Plewiński – WARSZAWA
7. Katarzyna Rościńska – POZNAŃ
8. Olga Kurdyk – ZIELONA GÓRA
9. Magdalena Kucharska – SZCZECINEK
10.Maciej Szelewski – ZIELONA GÓRA

W wykonaniu powyższych artystów usłyszymy piosenki (na szczęście) w większości współczesne. Pojawią się także dawne romanse, których kunsztu nie podważam, a jedynie ich aktualność. Ale nigdzie przecież nie jest powiedziane, że ma być współcześnie…

Z tego co mi wiadomo, poziom jest bardzo wysoki.

W konkursie na PRZEBÓJ FESTIWALU wystąpią:

1. Viktoria Vera – ROSJA
2. Aza Bataeva – ROSJA
3. Irina Dorofiejewa – BIAŁORUŚ
4. Sabine Bererzine – ŁOTWA
5. Verona – ROSJA
6. Diament – ROSJA
7. Samokhin Band – POLSKA
8. Julia Ziganszyna – ROSJA
9. Agnia – ROSJA
10.Siergiej Jakusz – BIAŁORUŚ

Na szczęście część z powyższych artystów nie jest osobami zupełnie anonimowymi w Rosji. Aza Bataeva („czeczeńska Shakira”) występowała na przykład w tegorocznym wewnętrznym finale Eurowizji, albo Verona, która już dobrze „lansuje się” w Rosji. Myślę, że Ci wszyscy powyżsi artyści pokażą nam fragment tej Rosji, na której mi zależy. Prawdziwej.

UCZESTNICY FESTIWALU PIOSENKI

ROSYJSKIEJ – ZIELONA GÓRA 2008

I to właśnie w uczestnikach obu konkursów szukam tej rosyjskiej prawdziwości. To oni mogą „uratować” tegoroczny festiwal. Miałem to szczęście i słyszałem już tegoroczne utwory. Jest dobrze. Zapowiada się wysoki poziom i ostra rywalizacja. A ja mam już swoich faworytów.

Nad wysokim poziomem artystycznym od strony muzycznej czuwają także: Alex Band pod batutą Aleksandra Maliszewskiego, oraz Opole Gospel Choir pod wodzą Jacka Mełnickiego. Połączenie tych dwóch zespołów jest zapewnieniem festiwalowi dobrego zaplecza muzycznego. Oba zespoły pracują od lat z czołówką polskich artystów. Lub odwrotnie.

Jakby nie było, należy się cieszyć, że festiwal piosenki rosyjskiej w ogóle jest. Że muzyka rosyjska powoli powraca, że Polska powoli otwiera oczy i uszy na Wschód. Widownia festiwalu ostatecznie wyda werdykt, czy było warto.

Mam nadzieję, że wiele z moich obaw się nie potwierdzi. Że się mylę.

Największe nadzieje pokładam w części konkursowej. Bo to ona tak na prawdę będzie odzwierciedleniem tego, jaka jest świadomość Polaków na temat rosyjskiej muzyki. A najważniejszą częścią festiwalu, będzie dla mnie konkurs międzynarodowy, bo to w nim właśnie występują młodzi i utalentowani ROSYJSCY artyści. Możliwe, że – jak onegdaj – urodzi się jakaś gwiazda.

Do zobaczenia w Zielonej Górze i za kilka dni na www.muzykarosyjska.pl

Michał

*************************************

3000_festiwal_1a_min

*************************************

Advertisements

4 komentarze

  1. […] FESTIWAL PIOSENKI ROSYJSKIEJ – ZIELONA GÓRA 2008 […]

  2. Karolino łatwo mowic ze na miejscu politykow wyciagnela bys reke . Gorzej jak Rosja nie chce tej reki uscisnąć . Polska jak tylko moze podlizuje sie rosji zeby ta nie zakrecila nam kurkow .Choc dla nas to trudne bo tyle czasu Rosja nami kierowala .
    Mozemy podziwiac tu estrade rosyjska a polityka to dosc dlugi temat do dyskusji.

  3. Co do Eurowizji, to bardzo się ciesze, że wygrał Dima… szaleję za nim, jak i za Rosją i językiem rosyjskim. Za rok przyjadę do Moskwy na Eurowizję i znów, jak co roku będę kibicować Rosjii…
    Polska nigdy nie wygra, a szkoda… każdy powinien mieć szansę…. :(

    Gdybym była politykiem, wiele zmieniłabym… po pierwsze wyciągnęłabym rękę do Rosjii, aby wreszcie za zażegnać wszelkie konflikty… bo po co komu one…a i ten Festiwal pokazuje niepotrzebnie, że są osoby (niestety wysoko postawione), które przyczyniają się do tych konfliktów, a przecież przeciętni Polacy nie chcą żadnych sporów… jak ja… kocham Rosję i chcę tam studiować…
    pozdrawiam.
    Karolina z Białegostoku

  4. Dlaczego Festiwal Pieśni Rosyjskie nie odbywa się w u nas, w Białymstoku?
    No nie ważne… racja, że niepotrzebne są uprzedzenia polityków, które pogarszają i tak złą sytuację z Rosjanami.


Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s