ROSYJSKA MUZYKA POP JEST OKROPNA – rozmowa z Igorem Matwienko

6 lutego 2010 r. znany rosyjski producent muzyczny skończył 50 lat. To on wymyślił zespół Lube, a potem w odpowiedzi na potrzeby młodzieży Ivanushki International, to on był pierwszym producentem „Fabryki gwiazd”, która dała początki zespołom Fabrika i Korni.

Na chwilę obecną Igor Matwienko prowadzi 10 projektów muzycznych. Ale nawet po pięćdziesiątce nie ma zamiaru zatrzymywać się na tym co już osiągnął i w najbliższym czasie na rynku muzycznym pojawi się kolejny jego projekt.

O tym, dlaczego rosyjska muzyka pop jest okropna, o rosyjskim i światowym show-biznesie, o zespole Lube, o konkursie Eurowizji oraz o tym, jak kryzys dotknął rosyjską branżę muzyczną, opowiada w rozmowie z dziennikarzem gazety AiF bodajże najważniejszy producent muzyczny w Rosji.

Igor Matwienko sam o sobie:

Świadomie nie chcę iść w stronę zachodniej muzyki pop. Wolę wykorzystywać nasze muzyczne tradycje, gdyż rosyjska muzyka, folklor, zawsze mi się podobały. I sowiecka, „masowa” muzyka w wykonaniu jej najlepszych przedstawicieli (Dunajewski, Fradkin, itd) jest mi również bliska. Uważam siebie za kontynuatora tego nurtu. Swojego czasu próbowałem zajmować się muzyką rock, ale potem zrozumiałem, że jest to po prostu kopiowanie zachodnich wzorców. Na zachodzie jest przecież zupełnie inna kultura pojmowania muzyki, bo nasz naród szuka w utworach melodii i sensu. Nawet przekaz i aranżacja układane są z uwzględnieniem tych rzeczy – głos się bardziej przebija, dzięki czemu można wyraźniej słyszeć słowa. Mają inne podejście do rytmu, do tempa, a tekst w ogóle jest częścią aranżacji. Ale ponieważ cała muzyka przyszła stamtąd, i tak wykorzystujemy ich „loop’y”, „sample”, dźwięki i sposób śpiewania (którego nie ma w Lube, za to jest u Ivanushek).



Igor Matwienko z wykształcenia jest dyrygentem, ukończył szkołę im. Ippolitowa-Iwanowa (tę samą, którą kończyła Pugaczowa). Komponował dla takich wokalno-instrumentalych zespołów (VIA) jak Pervyj shag, Zdravstvuj pesnya, Klass. Od 1987 do 1990 roku pracuje w studiu muzyki popularnej „Rekord” jako redaktor muzyczny i to wówczas z wokalistą Nikołajem Rastorgujewem i poetą-wokalistą Aleksandrem Szaganowym stworzyli grupę Lube, dla której pisze muzykę i robi aranżacje. W 1991 roku Igor zostaje dyrektorem firmy producenckiej. W 2002 roku zostaje dyrektorem i producentem programu Kanału Pierwszego pt. „Fabryka Gwiazd-1”, a w 2004 „Fabryka Gwiazd-5”. (Swoją drogą – pięć edycji Fabryki Gwiazd w Rosji w dwa lata…)


O uczestnikach zespołu Lube wypowiada się następująco:

Przez dziesięć lat muzycy zespołu oczywiście się zmienili. Początkowo był to projekt komercyjny, w którym śpiewano z playbacku a skład dobrano bardziej pod względem wyglądu niż umiejętności. Z biegiem czasu, szkielet zespołu transformował i dzisiaj w Lube są dobrzy i profesjonalni muzycy. Jako przykład może posłużyć fakt, że początkowo zespół występował tylko z podkładami. Dzisiaj, nawet kiedy proszę o występ z playbacku, oni kategorycznie odmawiają i występują na żywo”. (…)



O rosyjskim i światowym show-biznesie, w przededniu swoich 50. urodzin, Igor Matwienko opowiada dziennikarzowi gazety „Argumenty i Fakty”.:

– Co myśli Pan o naszej (rosyjskiej) muzyce pop?

Jest okropna. Poziom naszej muzyki nie jest nawet chiński, a jakiś taki mongolski albo nawet wietnamski. To nie nasza kultura. Dlatego, jak bardzo byśmy się nie starali, to nic, oprócz naśladowania, nam nie wychodzi. Szczególnie, kiedy nasi artyści starają się kopiować „czarną” muzykę R’n’B w języku rosyjskim. Wszystko, co może być u nas oryginalne, jest związane z odwieczną tradycją śpiewu. Nasza forma muzyczna to na przykład Zemfira, zbudowana przez czysto słowiańskiej kobietę z całą jej kobiecą problematyką. To jest to, co jest nam bliskie i zrozumiałe.

– Dima Bilan, który stara się właśnie ten zachodni styl kopiować, już od kilku lat uznawany jest u nas jako najlepszy wykonawca. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?

Wolałbym pozostawić to pytanie bez komentarza. Jego estetyka śpiewania jest zbyt zamerykanizowana, dlatego w ogóle to do mnie nie przemawia. To jest to, z czym walczę podczas nagrań naszych artystów w studiu.

– Ale Bilan to nasz narodowy bohater, który sprowadził konkurs Eurowizji do Moskwy…

Eurowizja to specyficzny konkurs. Dla amatorów. Niektórym artystom udział w tym konkursie zaszkodził. Ale Eurowizja, która miała miejsce w Moskwie, była najlepszym show w historii tego konkursu.

– W minionym roku w mediach wybuchła prawdziwa histeria z powodu śmierci Michaela Jacksona. Rozumiem, że o Beatlesach mówi się jak o rewolucjonistach w muzyce pop, ale Jackson?

Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że i Beatlesi nie zrobili niczego rewolucyjnego. Takich zespołów w tym czasie było bardzo wiele. W zespole Beatles, może rzeczywiście członkowie byli trochę lepsi niż w innych tego typu zespołach. A Michael Jackson wydał kilka dobrych albumów, robił znakomite show, ale o jakiejś globalnej rewolucji nie można tu mówić.

– Jak Pan myśli, czy odsetek ludzi nieszczęśliwych w show biznesie jest większy niż w innych branżach?

Artyści w ogóle są bardziej nieszczęśliwi niż pozostali ludzie. Są bardziej samotni. Z powodu większej popularności oraz tego, że są zazwyczaj na krańcu zepsucia, o wiele gorzej układa im się życie rodzinne. Dodatkowo gwiazdorstwo związane z popularnością. Człowiek dążył do niej całe życie i w końcu otrzymał to co chciał. A potem trzeba ją przecież utrzymać i nie spaść z piedestału. A innego wyjścia nie ma – prędzej czy później i tak wszyscy z niego spadną – a to jest bardzo bolesne. Dobrze, jeśli do tego czasu uda się zaoszczędzić wystarczającą ilość pieniędzy.

– A propos pieniędzy. Jak znosi Pan krysys? Przecież główne źródło dochodu Pana artystów to występy dla firm, których praktycznie na chwilę obecną nie ma.

Firmówki” się skończyły, to prawda. Ale nie przyzwyczajamy się do tego. Pierwsze pieniądze zarobiłem kiedy miałem 30 lat. Kupiłem za nie lodówkę i odtwarzacz wideo. A do tamtej pory czasu nie miałem ich w ogóle. Moi rodzice także nie mieli pieniędzy. Cały kraj żył na kredyt – od pierwszego do pierwszego. Owszem, był taki okres od 2000 do 2009 roku, kiedy była masa występów. Dłużej to trwać nie mogło. A to dlatego, że nie mogły jakieś błyszczące dziewczynki lub chłopcy (nie mówię teraz o swoich artystach) otrzymywać od 40-50 tysięcy euro za to, że udawali śpiewanie z playbacku. To jest nonsens. Dlatego logicznym jest, że to się skończyło i my wszyscy wróciliśmy do zarobków adekwatnych do naszych umiejętności i naszej pracy. Nie powiem, że nasi artyści przymierają głodem, ale bez wątpienia zarabiają mniej. W dużej mierze przemysł rozrywkowy – to nie biznes. Nie mamy inwestycji. Całe życie pracowaliśmy na swoje. Dlatego ucierpieli w głównej mierze ci, którzy brali kredyty.

– Artyści nie narzekają z tego powodu?

Każdy jest w innej sytuacji. „Rudy” z „Ivanushek” na przykład, w Moskwie kupił mieszkanie, w Soczi także. A nie ma za co ich wyremontować. Narzeka. Ale teraz wszystkim nie jest lekko. Tym, którzy mają bardzo ciężko oczywiście pomagamy. Dzwonią, proszą o pieniądze. Czasami dajemy.

– A potem odejmujecie od wypłaty, czy po prostu tak dajecie?

Różnie bywa. Zależy od sytuacji.

– Czy za byt materialny artystów także jesteście odpowiedzialni?

Wszyscy są dorośli i samodzielni. Nie jestem przecież Bari Alibasow (radziecki i rosyjski muzyk, producent – MB), który stworzył komunę u siebie w domu i żył w niej razem ze swoimi artystami. Ja bym zwariował od takiej ilości młodych dziewcząt u mnie w domu! (śmiech)



Na podstawie AiF no. 5, 03-02-2010, autor: Vladimir Polupanov

i http://matvey.ru/lubeh/index.htm


Advertisements

4 komentarze

  1. […] “Fabryki gwiazd”, którą wygrała w 2004 roku. Swoją karierę rozwijała pod skrzydłami Igora Matwienko. W 2008 roku miała premierę jej pierwsza debiutancka płyta pt. […]

  2. […] blondynki to projekt znanego rosyjskiego producenta Igora Matwienko, producenta takich zespołów jak „Lube”, „Korni”, „Ivanushki International”, oraz […]

  3. No i jeszcze mogę dodać, że on pewnie nie słyszał Vitasa- Lubi mienia- szaleństwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! albo Kirkorowa Ctruny-jeszcze większe szaleństwo we mnie wzbudza!!!!!!!!!!!!1 Muzyka rosyjska jest okropna, zgadzam się z nim bo za mocno mnie kręci.

  4. Tak to może se gadać tylko Matwienko -he’s the boss, a kto słyszał Łazarewa w EARTH? Sam drzeksun sie chowa!!!!!!!!!


Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s