AKWARIUM – 40 LAT MINĘŁO…

Grebienszczikow w ostatnich latach18 marca br. rosyjskie środki masowego przekazu obiegła wiadomość, którą na falach radia Echo Petersburga podał lider i zarazem jedyny niezmienny członek zespołu Akwarium. Borys Grebienszczikow oświadczył, że stworzona i prowadzona przez niego grupa „schodzi z radaru”mediów, zespół zagra jeszcze tylko kilka koncertów, wyda jedną płytę oraz minialbum i zniknie.

Słowa BG – jak od lat nazywa się artystę – wywołały lawinę komentarzy. Wśród nich przeważały głosy, które ze zrozumieniem odnosiły się wobec decyzji muzyka, dziennikarze podkreślali jak wiele Akwarium znaczy nie tylko dla nich, ale dla trzech pokoleń słuchaczy. Grupa przez lata niejednokrotnie zmieniała swój styl muzyczny, co wynikało nie ze znudzenia czy braku zdecydowania, ale jak twierdził Aleksandr Żytiński „Borys to człowiek bez korzeni, dlatego też tak uparcie ich szuka to w prawosławiu, to w irlandzkich przyśpiewkach, to w nepalskich świątyniach. To nagle zaczyna śpiewać ludowe ruskie pieśni, jakby przypomniawszy sobie swoje terytorialne pochodzenie”. W twórczości Akwarium znajduje się odbicie fascynacji filozofią Wschodu, teatrem absurdu, rock’n’rollem, songami bardów czy jazzem. 

Fenomen, grającego ponad cztery dekady zespołu, zasadza się nie tylko na jego długowieczności – grupę wraz z jej nieodłącznym, charyzmatycznym liderem, trzeba traktować jako zjawisko społeczne, a upływający czas – jako przestrzeń porządkującą ich działania.


Akwarium 1Historia, która w rzeczywistości wymyka się swoją wielowarstwowością porządkowi chronologii, sięga roku 1972, kiedy Borys Grebienszczikow (student matematyki stosowanej, utalentowany piosenkarz, tekściarz i kompozytor) wraz z Anatolijem Gunickim (studentem medycyny, perkusistą i poetą) zakładają w Leningradzie zespół pod nazwą Akwarium. To, co jest cechą wspólną wszystkich młodych grup, a mianowicie częste zmiany personalne, stało się również udziałem tego zespołu. Dzięki polityce roszad bardzo szybko na pierwszy plan wysunął się Borys. Nie ważne, czy Grebienszczikow grał sam na gitarze i harmonijce ustnej, czy akompaniowali mu muzycy na wiolonczeli, flecie, skrzypcach, fagocie bądź saksofonie, publiczność nie miała wątpliwości, że występuje przed nią Akwarium. Nazwa tak mocno zżyła z liderem, iż trudno było ich rozdzielać.

Początki muzykowania. Na deskach teatru

Pierwsze półtora roku zespół istniał raczej w sferze idei, którą próbowali urzeczywistnić kolejni muzycy. Wśród kilkunastu artystów szukających wspólnej drogi z BG znaleźli się mający polskie korzenie bracia Jarosław i Edmund Szklarscy – późniejsi założyciele grupy Piknik. Do tego okresu odnosi się nieurzeczywistniona idea nagrania rock opery na wzór musicalu „Jesus Christ Superstar”. Pomysł upadł wraz z odejściem bliźniaków.

Z każdym miesiącem koncertów przybywało, choć ich prestiż, z dzisiejszej perspektywy, był wątpliwy. Występy na weselach znajomych, na potańcówkach tudzież bankietach nie dodawały grupie splendoru, a liczba stałych widzów wciąż była jednocyfrowa. Chcąc zyskać większą popularność oraz uwiecznić swój dotychczasowy dorobek, w domowych warunkach nagrywali albumy.

W 1974 roku muzycy Akwarium, jako poszukujący wyrażenia w różnych sztukach artyści, trafili nawet na jeden sezon do zespołu teatralnego w charakterze aktorów.
Po krótkiej przygodzie z teatrem muzycy wrócili na krótko do koncertów, by zrobić sobie pierwszy urlop, a po powrocie z niego na długie lata związać się z akustycznym brzmieniem.

Druga połowa lat 70. oznaczała dla Akwarium dużo pracy, która powoli zaczęła przynosić wyczekiwane efekty. Zespół brał udział w kilku festiwalach – w Tallinie uzyskał nawet nagrodę „za najbardziej różnorodny program”. Ukoronowaniem długich przygotowań muzyków było również powstanie pierwszej w ZSRR gazety o rocku „Roxi” wydawanej samizdatem.
Był to także czas pierwszych, naprawdę śmiałych muzycznie, eksperymentów. W kompozycjach Akwarium zaczęły pobrzmiewać punk rock i new wave, które wówczas święciły triumfy na Zachodzie, a na Wschodzie jeszcze nie zdążyły się upowszechnić. Warto tutaj wspomnieć, iż również w późniejszych latach zespół należał do awangardy, przyjmując jako jeden z pierwszych nie tylko zachodnie wpływy.

„Wiosenne Rytmy” w Tbilisi

Jedno z najważniejszych wydarzeń, które uczyniło zespół sławnym na cały Związek Radziecki, miało miejsce już w kolejnej dekadzie. W 1980 roku na festiwalu rockowym w Tbilisi „Wiosenne Rytmy” (gdzie Akwarium trafiło dzięki zaczynającemu wówczas Artiomowi Troickiemu, który później stał się „selekcjonerem” rodzimego rocka) zespół muzycznie zawojował publiczność, lecz swoim zachowaniem oburzył jury. Sprawa nie skończyła się w Tbilisi. Grebienszczikowa wyrzucono z Komsomołu, odeszła od niego żona, zostawiając Borysa z kilkuletnim synem, i atmosfera wokół zespołu zgęstniała. Jednak jak to często bywa skandal przyczynił się do rozpowszechnienia muzyki zespołu oraz stał się jednym z fundamentów wielkiej legendy, która przez lata obrastała w nowe fakty i mity.

Sinij Albom - okładkaDrugim milowym krokiem tego roku okazało się wydanie nagrania, po raz pierwszy w profesjonalnych warunkach, kolejnej płyty. Sinij Albom (Niebieski Album) powstał w dziś już kultowym studiu AnTrop Andrieja Tropiłły, człowieka dzięki któremu do szerokiej publiczności trafiły dokonania Kino, Maszyny Wremieni, a także po raz pierwszy wydane legalnie w Związku Radzieckim nagrania The Beatles, Led Zeppelin, Rolling Stones.
Wracając do płyty, do dziś, choć zespół wydał prawie 40 samych albumów, nagrania z 1980 roku pozostają w czołówce najważniejszych dokonań Akwarium. Rozpoczęty marsz po sławę w 1981 zyskał uznanie w oczach władz Leningradzkiego Rock Klubu. Zrzeszający miejscowych twórców klub wydał swoim podopiecznym zaświadczenie zezwalające na oficjalne występy. Dzięki tej przepustce Akwarium trafiło na większe niż dotychczas sceny, a jego status wyjętych spod prawa stał się nieaktualny.

Lata 80. okazały się dla grupy „złotym okresem”. Każda ich płyta była wydarzeniem na skalę krajową, zespół podbudowany kolejnymi sukcesami nie przestawał muzycznie eksperymentować. W ich ówczesnej twórczości słychać wpływy reggae i folku. Co do tekstów, tym razem Grebienszczikow zszedł z filozoficznych chmur na ziemię i zaczął opisywać to co wszyscy – otaczającą go pierestrojkową rzeczywistość.
I choć w tym czasie Akwarium przeżyło swój drugi rozpad oraz stratę skrzypka (muzyk utonął, próbując dla wygrania zakładu przepłynąć Wołgę na wysokości Niżnego Nowogrodu), to mimo wszystko jego sława była imponująca, a teksty piosenek na ustach całego Związku i nie tylko.

W 1988 roku Grebienszczikow, jako pierwsza z rodzimych gwiazd rocka, podpisał kontrakt z zachodnią firmą fonograficzną CBS/Columbia i ruszył w zagraniczne tournée. Będąc w Ameryce zdążył nagrać album, którego producentem był gitarzysta duetu Eurythmics Dave Stewart.

Kiedy po półtora roku wokalista wrócił do kraju zebrał od nowa Akwarium, lecz próba przyciągnięcia rodzimej publiczności skończyła się fiaskiem i występ z okazji dziesięciolecia Rock Klubu zapowiedziano jako ostatni koncert zespołu.
Członkowie grupy rozchodzą się do swoich spraw. Sewa Gakkiel [wiolonczelista – przyp.K.P.] pomieszkuje wpierw w Londynie zbierając doświadczenia, które po powrocie do Petersburga przekuwa w czyn. Otwiera mianowicie TaMTam – pierwszy i do 1994 roku jedyny rock-klub wzorowany na zachodni styl.

BG-Band i triumfalny powrót

Borys nie zamierzał jednak porzucać sceny i wraz ze swoim projektem BG-Band aktywnie koncertował, nagrywał płyty i… powoli przygotowywał się do powrotu z Akwarium. Chcąc podkreślić odrębny charakter reanimowanej w 1993 grupy, muzycy przez pewien czas występowali pod nazwą Nowe Akwarium. Kolejnymi albumami zespół powoli odzyskiwał swoje dobre imię i znaczenie. W 1997 roku przy prawie dziesięciotysięcznej publiczności w Pałacu Sportu Jubilejnyj Akwarium z wielką fetą świętowało 25 lat swojego istnienia. Jak już się stało tradycją, po świetnym występie Borys udał się do Stanów Zjednoczonych, nagrał tam płytę i po letnich wakacjach znów w ojczyźnie zbierał nowy skład.

Koniec lat 90. zaznaczył się w historii zespołu wydaniem kilku nowych albumów, kilku składanek oraz płyty z coverami utworów Bułata Okudżawy. Muzycznie był to natomiast powrót do rytmów reggae.

Spojrzenie za siebie

Wraz z nowym wiekiem przyszedł czas na podsumowania: pojawiły się biografie zespołu, opracowane przez dziennikarzy i byłych członków grupy, oraz nagrody za cały jej dorobek i wkład w kulturę. Na fali wspomnień dokonano reedycji pierwszych albumów Akwarium, a także masowo zaczęły pojawiać się płyty z ich utworami nagrane przez inne zespoły. Borys wraz towarzyszącymi muzykami znów stał się modny i jako headliner był ozdobą wielu rodzimych festiwali. Tym razem w nowej twórczości zespołu słychać było fascynację muzyką indyjską. Grupa także eksperymentowała występując w składzie rozszerzonym o orkiestrę dętą.

W 2005 roku na falach radiostacji Rossija Grebienszczikow zaczął prowadzić swoją audycję Aerostat, w której dzielił się swoimi przemyśleniami i muzyką (w większości były to etniczne melodie, ale także można było usłyszeć wszystko to, co BG chciał polecić słuchaczom).

Akwarium wciąż koncertuje, nagrywa albumy, a jego członkowie udzielają się w rozlicznych projektach pobocznych nie tylko związanych stricte ze sceną. Na przykład w lutym br. pojawiła się przepięknie wydana od nowa (pierwszy raz ukazała się za czasów pierestrojki) bajka BG „Iwan i Daniło” z rysunkami Aleksandra Fłorenskiego.

Do pełni obrazu trzeba dodać jeszcze muzyczny udział zespołu w filmach. Akwarium można było między innymi usłyszeć w: „Iwanow”, „Miły, drogi, ukochany”, „Obcy tutaj nie chodzą” oraz w trylogii „Assa”.

Skąd tyle sukcesów u jednego człowieka?

Po pierwsze, Borys miał bardzo ambitną matkę, która od początku sekundowała karierze syna, wierząc w należny mu sukces. Jest tajemnica Poliszynela, że Jekaterina Nikołajewna wręcz chorobliwie marzyła o splendorze dla swojej rodziny. Cichy, choć bardzo zdolny, mąż nie podzielał tego dążenia i nie dbał o zaszczyty. Matka przerzuciła więc swoje aspiracje i niespełnione marzenie z męża na syna.
Po drugie, Grebienszczikow bezsprzecznie obdarzony talentem, był od zawsze bardzo pracowity. Często można o nim usłyszeć, że do dziś jest tytanem pracy poświęcając jej nieraz i osiemnaście godzin ze swojej doby.
Griebienszczikow w ostatnich latach  - b.popularne ujęcieJednak, aby oddać sprawiedliwość – do talentu i pracy trzeba dodać jeszcze jedną cechę. Najmniej chlubną składową sukcesu BG jest jego użytkowy stosunek wobec ludzi. Wielu bliskich znajomych piosenkarza, którzy kiedyś nawet mienili się jego przyjaciółmi, po czasie przyznawało, że byli dopóty ważni dla Borysa, dopóki miał z nich wymierny pożytek. Jak wypowiadał się basista Aleksandr Titow: „Rzecz w tym, że nie chcę Borce wybaczyć tego, co obserwuję u niego od wielu lat. A mianowicie tego, że on „idzie po trupach” [przyjaciół] ”.

Podsumowując działalność zespołu należy oddać Akwarium, że jego dorobek, a przez to wpływ na rzesze ludzi, są unikalne. Stąd też, gdyby nawet oświadczenie Borysa okazało się ostateczne, nie można traktować go jako przedwczesne. Cztery dekady BG wodzi rej na scenie, będąc także poza nią przewodnikiem po życiowej filozofii. Jego wielbiciele domagają się, co oczywiste, wciąż więcej, ale lider jest już zmęczony i jak podkreślał w swoim oświadczeniu chciałby, żeby pozostał już po nim tylko głos.

Ksenia Przybyś

http://www.rosyjskimetal.blogspot.com/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • PARTNERZY:

  • Gazeta rosyjska
  • Lipiec 2013
    Pon W Śr C Pt S N
    « Czer   Sier »
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    293031