DLACZEGO TAK BARDZO PRAGNIEMY „ZNANYCH I LUBIANYCH” PIOSENEK?

faina3d_205Korespondując kilka dni temu z Fainą Nikolas, wyłapałem ciekawy fragment jej wypowiedzi, którą, za jej zgodą postanowiłem się z Wami podzielić. A to dlatego, że Faina bardzo trafnie ujęła to, jak wyglądają koncerty muzyki rosyjskiej w Polsce. Od strony artysty. Podejrzewam, że to, co zaraz przeczytacie, wcale Was nie zaskoczy nie zaskoczy, natomiast opinia osoby, która często występuje na różnego rodzaju imprezach – chyba jeszcze nigdy nie padła. Bo przecież ileż można wałkować wciąż to samo, od dziesięcioleci?

Otóż Faina – rosyjska piosenkarka, która w zeszłym roku we współpracy z autorami z Moskwy nagrała płytę pt. „Jesień”, opracowała zupełnie nowy i nieznany Polakom repertuar. Tak, czyli to nie są ani piosenki Okudżawy, ani Wysockiego, ani hity typu „Bełyje rozy”. Jest to repertuar współczesny, ale nie taneczny, tylko liryczny, co jak sami rozumiecie, nie zagości raczej na antenie Eski, Zetki, ani (co już bardziej smuci i jest mocno prawdopodobne) – Trójki. A sama płyta jest po prostu świetna – i nie piszę tego dlatego, że prywatnie lubię Fainę, ale dlatego, że po prostu taka jest! W dodatku, ja nigdy nie przepadałem za romasami (taki mały comming out), natomiast tą płytę mam już od dawna w samochodzie. 

Faina Nikolas:
Mieszkając od dwudziestu lat w Polsce cały czas spotykam się z tym, że trzeba wykonywać stare, znane romanse, ballady, piosenki z filmów etc. Nawet organizatorzy jakichś większych festiwali proszą: „niech Pani przywiezie coś znanego i popularnego”. Nie tak dawno musiałam walczyć o utwór „Volya volnaya”, z którym wygrałam w Rosji konkurs „Romans XXI wieku”, żeby go wykonać w Legnicy – bo nie jest znany w Polsce. Odparłam wówczas organizatorom, że każdy utwór, czy to „Podmoskiewskie wieczory” czy utwór z repertuaru „Lube” kiedyś polscy słuchacze musieli usłyszeć po raz pierwszy. To jest tak, jakby w naszych czasach autorzy nie tworzyli nowej muzyki w dobrych tradycjach liryki rosyjskiej – współczesnego romansu, piosenek lirycznych z elementami folkowymi.


Nie chcę przez całe życie śpiewać 450-ty raz „Oczów czarnych” oraz po raz 500-ny „Modlitwy” Okudżawy. Owszem, chętnie śpiewam te utwory, ale nie chcę poprzestać tylko na tym. Chcę tworzyć również coś swojego, nowego, opierając się na doświadczeniu profesjonalnym i życiowym, praktyce scenicznej i wykształceniu muzycznym. Istotną rzeczą są dla mnie teksty. Jestem z wykształcenia filologiem, dlatego przywiązuję do tekstów szczególną wagę.
Nagrana niedawno solowa płyta pt. „Jesień” opiera się na pięknych wierszach współczesnej moskiewskiej poetki Swietłany Kowalowej. Ogromną zaletą od strony muzycznej są przemyślane aranżację, żywe instrumenty. W nagraniu wzięli udział młodzi, utalentowani, wrażliwi i w miarę znani polscy muzycy.

No właśnie: dlaczego chęć wiecznego słuchania znanych, lubianych i popularnych utworów tak bardzo ogranicza nam możliwości poznawcze?


P.S.
Opinia o płycie Fainy wyrażona przez Krzysztofa Cwynara na Facebooku: „Dziękuję za przysłaną płytę. To jedna z najpiękniejszych jakie słyszałem. Muzyka eksponuje tekst. Wspaniałe wykonanie i solistki i orkiestry. Brawa też dla aranżera. (…) Znakomity projekt graficzny!”


Więcej o płycie: ZŁOTA „JESIEŃ” FAINY NIKOLAS

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • PARTNERZY:

  • Gazeta rosyjska
  • Luty 2014
    Pon W Śr C Pt S N
    « Sty   Kwi »
     12
    3456789
    10111213141516
    17181920212223
    2425262728