KILKA SŁÓW O HISTORII MUZYKI ROSYJSKIEJ…

„Muzyka rosyjska stanowi przejaw jednego z najciekawszych procesów rozwojowych w historii słowiańskich kultur muzycznych. Jej głęboki związek z muzyką ludową, jej korzenie sięgające bizantyjskiej kultury, jej bardzo wcześnie skrystalizowany wyraźnie narodowy charakter, jej świadome powiązanie tematyczne z problematyką społeczną – sprawiają, że stanowi ona dziś dla nas szczególnie interesujący rozdział historii muzyki ogólnoświatowej”. (Z.Lissa „Historia muzyki rosyjskiej”).

Historia muzyki rosyjskiej jest dla nas pouczająca z jednego głównego powodu: przejawiał się w niej od wieków organiczny związek muzyki artystycznej z twórczością ludową o wiele silniejszy, niż w innych kulturach słowiańskich, na które oddziaływała muzyka krajów zachodnioeuropejskich.  Czytaj dalej

NA POCZĄTKU BYŁ ROCK! (cz. 2)

ZSRR. Ufa, Leningrad, Moskwa, pierwsza połowa lat 80.

Rock zakorzenił się w Związku Radzieckim już na dobre. Nie pomogła uleczyć tego stanu wszędobylska cenzura, która, jak zwykle wścibiała swój nos. Wręcz przeciwnie, jak to zwykle bywa, im więcej pojawiało się nacisków ze strony władz, tym częściej młodzież sięgała po „zakazany owoc”.

Próbą okiełznania rozpowszechniającego się muzycznego trendu było otwarcie w 1981 r. w Leningradzie rock-klubu, który jednak bardzo szybko wymknął się spod kontroli KGB, zachowując jednakże pozory legalności, by zezwolono mu funkcjonować. Także pojawianie się kolejnych rockowych festiwali, których jury zapełniali partyjni działacze, miało na celu ukierunkowanie gustów młodzieży.  Czytaj dalej

NA POCZĄTKU BYŁ ROCK! (cz. 1)

Związek Radziecki. Moskwa. Początek lat 60.

Na estradzie i w eterze królują Nina Dorda i piosenki z rodzimej produkcji filmów. Tętno życia całego kraju wyznaczają kolejne dyrektywy Partii. To ona decyduje o wszystkim, łącznie z tym, jaka muzyka będzie słuchana i wykonywana. Aprobatę uzyskują wykonawcy, którzy czerpią z muzycznego folkloru państw związkowych, a którym teksty pisze ktoś, kto może wylegitymować się książeczką członkowską. Bez tego drugiego warunku artyści właściwie nie mogą mieć nawet złudzeń, że komisja, która corocznie przesłuchuje wykonawców, przepuści ich przez swoje sito i pozwoli publicznie występować.  Czytaj dalej

ESTRADA PRZED STOLIKAMI. LATA 20. XX WIEKU

 

„Estrada przed stolikami” nie była główną, ale wystarczająco dużą areną koncertową, by poświęcano jej dużo uwagi. Mogły z nią konkurować jedynie kina i teatry działające w Moskwie i Piotrogrodzie. Specjalne sale koncertowe, przeznaczone dla wykonawców estradowych, można było policzyć dosłownie na palcach jednej ręki. Nawet w stolicy, w Moskwie, w pierwszej połowie lat 20. nie było ani jednej stale działającej sali koncertowej, która dałaby schronienie estradzie. O występie na scenie letnich teatrów „Ermitaż” i „Akwarium” marzyli wszyscy aktorzy estradowi. Ale ich marzenia przekreślała rzeczywistość – sezon letni był bardzo krótki.

Czytaj dalej

JAK POWSTAWAŁY NAJPOPULARNIEJSZE RADZIECKIE PIEŚNI WOJENNE – CZ. 2

Pieśni wojenne to trudny temat, osobisty” – mówi Irina Kornilcewa, redaktor naczelna gazety Ewropa.RU. To bardzo dobre utwory, wszyscy znamy je z dzieciństwa. Ja lubię akurat te spokojne. Nawet „Dień Pobedy” śpiewała bym cicho. To cztery lata życia sowieckiego społeczeństwa. Ile bólu, radości, miłości i rozstań. A wszystko to jest w tych utworach. Nie są przecież o wydarzeniach, tylko o przeżyciach wewnętrznych, o stratach. I może dlatego tak bardzo je lubimy. Na wojnie – jak w życiu: jest miłość i śmierć, przyjaźń i podłość, zdrada i radość”…

Zapraszam na drugą część artykułu o radzieckich utworach wojennych. Czytaj dalej

  • PARTNERZY:

  • Gazeta rosyjska
  • Wrzesień 2021
    Pon W Śr Czw Pt S N
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    27282930